3 listopada 2013 o 08:14
#319331
Uczestnik
„szkoda, że w ślad za [zakazem oszustwa] nie idzie 20milionowa kara” – racja nicku Marek AG. Zwykły człowiek w analogicznej sytuacji byłby z urzędu ścigany i sądzony za oszustwo, w skutek którego klienci źle zadysponywują swoim mieniem, ponieważ wprowadzeni kłamstwem oferenta w błąd decydując się kupić u niego usługi na mocy 2-letniej umowy, zakontraktować je pod groźbą sutej kary umownej. Prawne traktowanie dużych powinno być równie surowe wobec osób w korporacji / dużym przedsiębiorstwie, które wymyśliły kłamstwo marketingowe i nakazały/zleciły jego rozpowszechnianie, przez co ucierpieli naiwni klienci, złowieni na haczyk fałszywych informacji.