7 sierpnia 2013 o 20:54
#314551
Gość
Likwidacja salonów wiąże się z tym, że i tak w wielu z nich niewiele można było załatwić. Np. w Gliwicach w centrum handlowym istnieje piękny salon, do którego udałem się w celu zarejestrowania karty prepaydowej. I co? I pstro. Odesłano mnie do innego salonu, w samym centrum miasta. A tu niespodzianka. Nie można zarejestrować karty ponieważ mają chwilowy brak internetu. Udało się to dopiero kilka dni później, podczas kolejnej wizyty. Salonów mamy pod dostatkiem lecz większość z nich nie służy do obsługi klientów lecz do ich łapania.