Za Odrą jest raj, wszyscy przestrzegają zasad korporacyjnych, jest super….niestety jak już ktoś tu napisał, po tej stronie Odry jest kraj, który jest wyzyskiwany. Nas się gnoi, traktuje jak ścierwa po to, żeby Wam za Odrą żyło się lepiej!! Wy macie kiepskie wyniki sprzedaży, ale to co, przecież polaczki nadgonią z odpowiednią nawiązką!!A my…my możemy żyć kulturą korporacyjną, bawić się i śmiać z tych debili w Polsce, którzy na nas harują- prawda?? Nie ma tu znaczenia, który to mikroregion, HL…Niestety DT znalazło sobie w nas tanią siłę roboczą, ludzi których można zastraszać, traktować jak śmieci. Ktoś napisał, że nie potrafimy liczyć, stąd zaskoczenie przy pensji….Śmieszne stwierdzenie- może i są takie osoby, jednak w moim kręgu wszyscy korzystają z danych nam narzędzi i niestety wniosek jest taki, że zamiast pracować, należałoby śledzić prawidłowość naliczenia premii ( non-stop coś się nie zgadza). A niech ktoś coś przegapi i zorientuje się po kilu dniach…wtedy trzeba stoczyć całą batalię, żeby firma łaskawie zechciała prawidłowo premię naliczyć i nie zawsze uda się to zrobić a przełożeni maja to gdzieś, bo nie chcą tyłka nadstawiać w sprawie swojego pracownika, bo jeszcze straci stołek! Taka jest prawda i prawdziwa uczciwość DT….I jeżeli ktoś ma czelność pisać, że my sprzedawcy, maszyna napędowa tego grajdołka nie mamy w sobie uczciwości, to krew mnie zalewa!!….Można by tu jeszcze wiele napisać, ale może warto zostawić te informacje dla telewizji, prasy, czy też dla sądu ( bo przecież firma straszy sądami, co pokazuje jej poziom poszanowania dla pracowników).
[quote]Temat żyje i płonie, wciąż podsycany postami, więc ponownie mu się przyjrzałem i WNIOSKI DLA PRACODAWCÓW są JEDNOZNACZNE: jeśli pomyłkowo wypłacisz swym ludziom nienależną kwotę, to 'MÓDL SIĘ’, BY NIE BYŁ to NIKT o MENTALNOŚCI i pokroju szanownych FORUMOWICZÓW spod tego newsa, zatrudnionych w T-Mobile i pomyłkowo obdarzonych premią, BO JUŻ NIE UJRZYSZ SWOICH PIENIĘDZY, a jedynie wizję chandryczenia się z niesłusznie uposażonymi. Za Odrą w analogicznym przypadku nie byłoby żadnej dyskusji. Wszyscy odbiorcy niezasłużonych gratyfikacji finansowych otrzymaliby listy z uprzejmą informacją o ewidentnej pomyłce, przeprosinami za kłopot oraz wezwaniem do zwrotu nie swoich pieniędzy przelewem w takim to a takim terminie, a WSZELKIE ZAMYSŁY odbiorców O ZATRZYMANIU NIESWOJEGO odbierane publicznie przez społeczeństwo jako KRADZIEŻ lub PRZYWŁASZCZENIE, a więc jako coś niedopuszczalnego i obyczajowo wstrętnego. Pewnie dzięki temu… niemiecka gospodarka jeszcze stoi jako-tako. [/quote]