Dnia 20.01.2012.r. Kupiłem nowy telefon nokia N8. Okazało się że telefon ma bardzo poważną usterkę,być może dlatego właśnie został sprzedany. Ktoś pozbył się problemu,być może przechodził już takie piekło,które ja przechodzę teraz z serwisami Nokii. Postaram się opisać to jak najdelikatniej,chociaż nerwy na to nie bardzo pozwalają i trzeba nazwać to po imieniu,w serwisach Nokii pracują wandale,pijaki i złodzieje. Zresztą nie jest to tylko moja opinia na ten temat,wystarczy wejść na jakąkolwiek stronę i poczytać opinie,podobnych do mojej jest wiele ale dobrych nie ma. Ale do rzeczy. Moja nokia N8 od nowości ma bardzo dziwną usterkę,trudną jak się później okazało do stwierdzenia,czy nawet wykrycia w serwisie. Telefon przy niepełnym zasięgu traci zasięg całkowicie albo przy dobrych warunkach ma jedną kreskę,co nie pozwala mi na jakiekolwiek użytkowanie telefonu w miejscu gdzie mieszkam(jest to jedyny jak na razie telefon który tak działa,wszystkie inne działają normalnie). Ale co najważniejsze dzieje się tak dopiero wtedy gdy telefon bierze się do ręki i podnosi,jeżeli leży to działa normalnie. Po oddaniu do pierwszego serwisu okazało się że jakaś usterka była,bo wymienili części. Telefon wrócił z lekko pękniętą klapką od wejścia HDMI i obudowa już nie była tak równo i dokładnie złożona jak wcześniej. Później sprawdziłem jakie części zostały wymienione,okazało się że były to części obudowy. Telefon oddawałem do serwisu przez salon plusa i był w stanie idealnym,cały czas od nowości przeleżał w pudełku i gdyby był uszkodzony zewnętrznie to zostałoby to odnotowane. Napisali że sprawny,okazało się że działa jeszcze gorzej niż przed serwisem. Ponowne wysłanie do tego samego serwisu i odpowiedź że telefon jest sprawny,wrócił z trochę bardziej porysowanym wyświetlaczem(całe szczęście że ma jeszcze wszystkie folie). W ten sam dzień wysyłam go do innego serwisu i w salonie Plusa pokazuję co się dzieje z telefonem. Pracownik owego salonu nawet dopisał na formularzu naprawy,że telefon sprawdzony w punkcie przy nim wykazuje opisaną usterkę. Dzwoniłem jeszcze do tego serwisu i jakaś miła pani zapisała dokładnie,że usterka występuje dopiero gdy telefon podnosi się w ręce i być może przy bardzo mocnym sygnale usterka może nie występować. Telefon wrócił,odpowiedź że sprawny. Chciałem wysłać go ponownie,w salonie Plusa,zostałem poinformowany,że tym razem będę obciążony kosztami serwisu i wysyłki. Co jest jeszcze bardzo ważne,że teraz w miejscach gdzie sygnał jest mocny i wszystkie inne telefony mają pełny zasięg to ten ma maksymalnie trzy kreski,dwie,jedną lub wcale nie ma. Na koniec powiem,że byłem posiadaczem wielu telefonów Nokia i nigdy nie miałem z nimi problemów,być może dlatego że działały od nowości i nie były wysyłane do serwisu( może trzeba kontrolować bardziej serwisy,dlaczego wymieniają części które nie są uszkodzone,czy przypadkiem ktoś nie kradnie te części,w każdym razie serwis w jakiś sposób kogoś okrada,w moim opisanym przypadku jest to pewne w stu procentach).