Internet

No Limits, czyli jaki masz drut, taki masz internet

Dane za dwa pierwsze miesiące funkcjonowania oferty No Limits Netii potwierdziły, że linie, które pozwalają na przesyłanie danych z prędkością mniejszą niż 6 Mb/s należą do mniejszości. Na większości tych linii można osiągnąć 10 Mb/s i więcej – podkreśla Karol Wieczorek Dyrektor Marketingu Netii.

Przy dostępie na bazie BSA po 2 miesiącach funkcjonowania oferty No Limits w przypadku 15 proc. klientów uruchomiona została opcja do 2 Mb/s i wolniejsza. Dla pozostałych klientów (już po okresie 30 dni dostosowania prędkości), uruchomione przez TP profile prędkości (do 6, do 10 i do 20 Mb/s) mają mniej więcej równy udział po 30 proc.


Zgodnie z oczekiwaniami, lepiej wygląda to w przypadku sieci własnej Netii i LLU. Jak widać na poniższym obrazku, tylko w przypadku 5 proc. linii nie udało się osiągnąć synchronizacji sprzętu (to nie to samo co prędkość na poziomie IP) wyższej niż 4 Mb/s a synchronizacja na poziomie 2 Mb/s i niższym jest wręcz na poziomie błędu statystycznego. W niemal 70 proc. przypadków na liniach TP, które uwolniliśmy w ramach LLU urządzenia klienckie zestawiły się z DSLAM z prędkością wyższą niż 8 Mb/s – pisze na swoim blogu Karol Wieczorek z Netii.

źródło: Netia

Kan

13 komentarzy do “No Limits, czyli jaki masz drut, taki masz internet”

    • równie dobrze problem może tkwić w wykonawcy , który zakładał sieć – skąd mają wiedzieć jakich użył materiałów?może w umowie było to i tamto , ale nikt tego nie nadzoruje – tak jak z drogami w PL – niby nowe a już do poprawy .

      Odpowiedz
    • Nie narzekam ale dlaczego konsultant wciska mi kit ze nie bedzie problemu z 20mb/s a pozniej ledwo co 6mb/s sami nie wiedza jakie maja kable

      Odpowiedz
  1. Unikajcie Netii. Mam od nich kablówke. 5 dni nie było kanału filmowego, a oni nie uznają reklamacji. Są nieprzyjaźni klientowi. Starajcie się nie mieć z nimi nic wspólnego

    Odpowiedz
  2. A co z jakąkolwiek gwarancją minimalnej prędkości ? A co z up loadem ? Tego nawet konsultanci nie wiedzą ! Mamy wierzyć w marketingowe obietnice ? A co z przedłużaniem umów długoletnim użytkownikom , którzy w promocji „No Limit” traktowani są jak nowi abonenci – umowa terminowa , kara (nieco ukryta) za wcześniejsze rozwiązanie umowy ! P.S. Netia pokazała ,ze ma w nosie klientów „komórkowych” likwidując numery stacjonarne . Owszem – można dzwonić z komórki na numer skrócony , ale kosztuje to sporo więcej , np w Play ok 0,76 zł/min zamiast możliwych 0,05zł/min . To się nazywa troską o klienta (-:

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.